poniedziałek, 6 października 2014

Krótkie imaginy #1

1. Siedzisz z Luke na kanapie. Oglądacie jakiś głupi film jedząc popcorn. Nagle do pokoju wbiegają chłopaki i krzyczą: Czemu wy się przytulacie?
Luke: A przyjaciele nie mogą się przytulać?
Calum: Jak to przyjaciele? Liczyliśmy na gorącą sensację z ostatniej chwili!
Luke: Niestety nie do... chociaż w sumie [T.I.], czemu nie spróbujemy?
Ty: No ja nie wiem... nigdy o tym nie rozmawialiśmy.
Luke: To może pora zacząć?
Ash: Okay gołąbki. To my was zostawiamy.
Luke: Poszli mi stąd! *wyszli*
Ty: To było tak na serio?
Luke: Ja nigdy nie żartuję.
Ty: Więc...
Luke: Cicho bądź i chodź do mnie.
Przyciąga Cię do siebie i delikatne całuje. Oczywiście w tle słychać oklaski chłopaków.
_____
2. Jesteś w Ameryce. Jeździsz na rolkach gdy nagle poczułaś w kieszeni wibracje. SMS. Zjechałaś lekko na bok i zaczęłaś odpisywać. Nagle ktoś Cię potrącił.
Ty: Stary patrz jak jedziesz...
Calum: Przepraszam, nie zauważyłem.
Ty: Dobra, nie ma się co obrażać. [T.I]
Calum: Calum Hood
Ty: Ten z 5 Seconds Of Summer?
Calum: A co? Fanka? *uśmiech*
Ty: Jeśli można tak powiedzieć...
Calum: Słodko się rumienisz ●﹏●
Ty: Znowu?
Calum: Chcesz się umówić?
Ty: Nie zartujesz prawda?
Calum: Pod żadnym pozorem!
Ty: No to ok... kiedy i gdzie?
Calum: Jutro? O 16. Bądź przy Ashwin Street :)
Ty: No dobrze...
Calum: No to do jutra. I nie przyjeżdżaj na rolkach.
Ty: Hahaha, dobrze. Papa.
Calum: Papa :*
_____________________
3. Leżysz na łóżku. Piątkowy wieczór...wolno Ci po ciężkim tygodniu. Nagle słyszysz dzwonek do drzwi. Wpadają Twoi dobrzy kumple z 5SOS.
- No to sobie pospałam... -pomyślałaś.

- Hej mała! Powitali Cię Luke, Ash i Calum.
- Cześć [T.I.]. Jak tam się zaczyna weekend? - spytał Michael
- Dobrze, ale padam na twarz.
- Może niepotrzebnie przyszliśmy - wtrącił Ash
Byłaś słaba, więc opadłaś delikatnie na Michael'a. On mocno Cię przytulił i dodał:
- Może zaniosę Cię na górę, odpoczniesz chwilę a ja przyjdę za 2 godziny o obejrzymy w piątkę film. Co Ty na to?
- Ok. Dziękuję chłopaki!
- Nie ma problemu. Biedactwo.
Po tych słowach Mikey wziął Cię na ręce i zaniósł do Twojego łóżka.
Po dwóch godzinach wrócił, delikatnie obudził i pomógł zejść na dół. Oglądając film leżałaś na ramieniu Clifforda. O 1 w nocy chłopaki rozeszli się po pokojach. Michael został z Tobą. Wtuliłaś się w niego.
- Kocham Cię Mikey - wyszeptałaś
- Ja Ciebie też!
Pocałowaliście się mocno, zasypiając w jego ramionach czułaś się bardzo bezpiecznie.
_______________________
No to po przerwie mamy kilka imaginów. Jutro jadę do koleżanki na urodziny. A teraz jestem mega zmęczona...Dobranoc! ˇωˇ

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz