piątek, 3 kwietnia 2015

Imagin Calum (+18)

UWAGA! Poniższe opowiadanie zawiera treści przeznaczone dla osób powyżej 18 roku życia bla bla bla...przyznajcie się że i tak przeczytacie i to że napiszę jakieś ostrzeżenie nic nie zmieni...
__________________________________________________________
Siedziałaś na balkonie czekając na Twojego chłopaka, który wracał z trasy. Trochę mu to zajęło, ale w końcu otworzył drzwi na balkon i usłyszałaś jego głos:
-Hej malutka!
-Siemaneczko Cal ♥
-Chodź tu do mnie.
-A co? Chcesz się poprzytulać?
-A może i coś więcej?
-Mrrrr - mruknęłaś. 

-Brakowało mi Ciebie
-Te 7 miesięcy było okropne...
-Nawet nie wiesz jak tęskniłem...na następną jedziesz z nami!
-Nie - odparłam
-Czemu?
-Bo chcę żebyśmy byli stęsknieni jak się spotkamy
-A na co masz ochotę po tych 7 miesiącach?

-Ciebie...i niczego innego
-Widzę że mocno tęskniłaś - zaśmiał się
-I to nawet nie wiesz jak
-Czego Ci najbardziej brakowało?
-Tego!

Wpiłaś się w jego usta z niesamowitą namiętnością.Już po ułamku sekundy czułaś dłonie Cala obejmujące Cię, oraz odwzajemnienie pocałunku.
-No to dzisiaj czuję że mnie rozgrzejesz! - jęknął Hood
-Oj i to bardziej niż myślisz Kotek!
Delikatnie do pocałunku dołączyłaś język. Chłopak podciągnął Cię do góry i trzymał za tyłek. Oplotłaś nogi wokół jego bioder nie przerywając przy tym całowania. Przeniósł Was na łóżko. On był na górze. Uwielbiałaś to. Szybkim ruchem rozpiął Twoją bluzkę i rzucił ją na drugi koniec pokoju. Ty wzięłaś się za jego spodnie a on delikatnie dotykał ustami Twoich piersi. Przeszedł Cię ciepły dreszcz. Kiedy uporałaś się z jego guzikiem i rozporkiem poczułaś wybrzuszenie. Uśmiechnęłaś się dyskretnie i zaczęłaś masować jego kolegę. Calum wsunął dłoń pod Twoje plecy i rozpiął stanik. Ściągnął go szybkim i zdecydowanym ruchem. Zmieniłaś pozycję i teraz Ty byłaś na górze. Szybko zdarłaś z niego bokserki. Zaczęłaś delikatnie jeździć w górę i w dół po jego przyjacielu. Po pewnym czasie wzięłaś go do ust i sprawiałaś mu przyjemność. Od czasu do czasu słyszałaś głośne jęki Hood'a, co jeszcze bardziej potęgowało Twoje podniecenie. Po kilku minutach to on wyjęczał: 
-Kochanie, mmm, teraz moja kolej...
Położyłaś się na łóżku i czekałaś na rozkosz, którą da Ci po raz kolejny. Po chwili był już nad Tobą. Przyssał się do Twojej szyi robiąc Ci kilka soczystych malinek. Zjeżdżał coraz niżej nadal robiąc czerwone ślady na Twojej skórze. Dotarł do Twoich piersi, które lizał, dotykał, całował i podgryzał twarde od początku sutki. Po chwili zjechał niżej ciągle robiąc drogę z malinek po Twoim brzuchu. Szybko pozbył się Twoich spodenek i majtek. Delikatnie całował Twoją koleżankę. Później zaczął ją pieścić językiem...zaczęłaś jęczeć. Widziałaś jak mocno go to nakręcało. W końcu postanowił wbić się w Ciebie i sprawić Ci niesamowitą przyjemność. Uklęknął nad Tobą i delikatnie dotykał swoim kumplem Twojego ciała. Po kilkudziesięciu sekundach wszedł w Ciebie cały, a Ty mocno krzyknęłaś z rozkoszy. Hood zaczął delikatnie poruszać się w Tobie. Jęczałaś pod naporem jego ciała. Kiedy zaczął to robić mocniej przeniosłaś swoje dłonie na plecy i drapałaś go mocno swoimi długimi czerwonymi paznokciami. Calum jęczał z bólu, bo czułaś w pewnych momentach krew na swoich palcach.
-Kochanie... - syknęłaś przez zęby
-Już maleńka?
-Tak...
-No pięknie... - i w tym momencie poczułaś ciepło rozchodzące się w Twoim brzuchu. Plecy wygięły Ci się w łuk, a Ty doszłaś kilka sekund po nim. Chłopak po minucie delikatnego całowania położył się obok Ciebie, objął ramieniem i powiedział:
-Byłaś niesamowita
-Jak zawsze kochanie
-Jak mi tego brakowało...

-Warto było czekać?
-Oj tak...żebyś wiedziała
-Ubieramy się? - spytałaś

-Po co? - objął mnie ramieniem - teraz czuję że jesteś tylko moja
-Zawsze byłam i będę kochanie - pocałowałaś go mocno.
__________________________________________
 Dedykacja dla mojej kochanej Pizdy Folty, która pomagała mi pisać. I dla Stefana oraz Hektora. Dziękuję za pomoc :D
Jezu Chryste jak to teraz czytam to nie jest tak źle...mogło być gorzej, ale i tak się strasznie tego bałam. Tu macie link do rozdziału który ma Wiktoria na swoim blogu i został napisany z moją małą pomocą: http://nothing-is--by-chance.blogspot.com/2015/04/rozdzia-29.html
Dziękuję za czytanie. Do następnego :) 



2 komentarze: